Strona główna » Blog » Mobilny drink bar – co to jest i jak działa na evencie
Mobilny drink bar to przenośne, w pełni wyposażone stanowisko barowe, które barman rozkłada w miejscu Twojego eventu i po imprezie zabiera z powrotem. Zamiast prowadzić gości do baru, to bar przyjeżdża do gości – do sali weselnej, biura, hali targowej czy ogrodu.
Mobilny bar to kilka elementów zgranych w jedno. Konstrukcja – składany blat albo lada barowa, czasem z podświetleniem i frontem pod logo. Sprzęt – chłodziarki, kruszarka do lodu, shakery, stacja z sokami i syropami. Do tego barman, który to wszystko obsługuje, i karta drinków ułożona pod konkretną imprezę. Wszystko wchodzi do auta i wszystko z niego wychodzi na miejscu.
Różnica jest prosta. Stały bar czeka na gości w jednym miejscu; mobilny jedzie tam, gdzie akurat odbywa się event. Przywozimy nie tylko sprzęt, ale i całe zaplecze baru – blat, szkło, chłodzenie, czasem własne źródło wody. Dzięki temu bar staje w namiocie w ogrodzie, w sali bez zaplecza gastronomicznego albo na środku hali targowej, gdzie normalnie nie ma nic poza gniazdkiem.
Mobilny drink bar działa w trzech etapach: ustalenia przed eventem, montaż i obsługa w dniu imprezy, demontaż po wszystkim. Dla Ciebie jako organizatora najważniejszy jest pierwszy etap – im więcej wiemy wcześniej, tym mniej niespodzianek na miejscu.
Zanim cokolwiek wjedzie na salę, ustalamy kilka rzeczy. Ile będzie gości, bo od tego zależy, ilu barmanów staje za barem i jak duży ma być zapas. Jakie menu – klasyczne koktajle, autorska karta, drinki bezalkoholowe czy wszystko po trochu. Gdzie stanie bar i czy jest tam prąd. Przy obsłudze barmańskiej eventu te ustalenia robimy raz, na spokojnie, a nie w dniu imprezy między jednym a drugim telefonem.
Na miejsce przyjeżdżamy z wyprzedzeniem, zwykle na godzinę czy dwie przed pierwszymi gośćmi. Rozkładamy blat, podłączamy sprzęt, chłodzimy napoje, kroimy owoce i przygotowujemy stację. Kiedy zaczyna się impreza, bar jest gotowy do pierwszego zamówienia. Przez cały event barman nalewa, miesza, dba o czystość blatu i pilnuje, żeby kolejka nie rosła. Po ostatnim drinku pakujemy się i znikamy – sala zostaje taka, jaka była przed nami.
Mobilny bar potrzebuje mniej, niż się wydaje. Podstawa to dostęp do prądu – do zasilania chłodziarek i kruszarki wystarczy zwykłe gniazdko w pobliżu. Druga rzecz to miejsce: kilka metrów kwadratowych na blat i przejście dla barmana za nim. Wodę i lód najczęściej dowozimy albo organizujemy z obsługą obiektu. Jeśli event jest w plenerze, gdzie prądu nie ma, uprzedź nas wcześniej – wtedy bierzemy agregat albo sprzęt na zasilaniu bateryjnym.
Mobilny drink bar sprawdza się wszędzie tam, gdzie schodzą się ludzie i jest co świętować – od kilkunastu osób na urodzinach po kilkuset gości na gali firmowej. Format baru dopasowujemy do okazji: inaczej wygląda bar weselny, inaczej stanowisko z logo firmy na targach.
Na weselu bar zdejmuje z pary młodej temat napojów na cały wieczór. Goście podchodzą, zamawiają, dostają drinka zrobionego na miejscu, a nie odlanego z butelki godzinę wcześniej. Drink bar na wesele ustawiamy zwykle po części oficjalnej, kiedy zaczyna się zabawa – często z jednym mocniejszym akcentem na powitanie, jak drink w dymie albo koktajl na bazie sezonowych owoców. Reszta wieczoru to spokojna, sprawna obsługa.
Na evencie firmowym bar robi dwie rzeczy naraz: obsługuje gości i pracuje na markę. Możemy podać drinki z logo firmy dzięki drukowi na drinkach, ustawić molekularny drink bar jako atrakcję do zdjęć albo połączyć bar z mobilną kawą, żeby stanowisko działało też rano i po obiedzie. Na targach ten sam bar przyciąga ludzi na stoisko – kolejka po kawę czy koktajl to kolejka rozmów o Twoim produkcie.
Na mobilnym barze staje właściwie wszystko, co da się przygotować na miejscu – od klasycznych koktajli po drinki bezalkoholowe i kawę speciality. Menu układamy pod gości i charakter eventu, nie odwrotnie.
Podstawa to klasyka, którą zna każdy – mojito, aperol, gin z tonikiem, whisky sour. Do tego dokładamy autorskie pozycje ułożone pod event, czasem nazwane od pary młodej albo od firmy. Osobny rozdział to drinki bezalkoholowe. Coraz więcej gości nie pije alkoholu i nie chce przez to stać z pustą ręką – dlatego mocktaile, bezalkoholowy gin czy lemoniady to dziś standard karty, nie dodatek.
Bar można podkręcić. Flair, czyli żonglerka butelkami i shakerami, zamienia przygotowanie drinka w widowisko. Molekularny drink bar dokłada drinki w dymie z suchego lodu i efekty jak z laboratorium. A druk na drinkach i na piance kawy umieszcza na napoju logo firmy albo inicjały pary młodej. Nie jest to konieczne na każdym evencie – ale kiedy zależy Ci na jednym mocnym obrazie do zapamiętania, właśnie stąd się go bierze.
Standardowy mobilny bar potrzebuje kilku metrów kwadratowych – tyle, żeby zmieścił się blat i przejście dla barmana za nim. Do tego dobrze mieć trochę przestrzeni z przodu, żeby goście mogli podejść i nie tworzyła się ciasnota. Dokładny rozmiar dopasowujemy do sali; bar da się ustawić i w rogu niewielkiego lokalu, i na środku dużej hali.
To zależy od liczby gości i tego, czy w programie jest pokaz. Orientacyjnie jeden barman obsługuje bar na kameralnej imprezie, a przy większej liczbie gości stają dwie lub trzy osoby, żeby kolejka nie rosła. Jeśli planujemy flair albo molekularny pokaz, zwykle jeden barman robi show, a pozostali nalewają. Konkretną obsadę ustalamy pod Twój event.
Prąd jest potrzebny do chłodzenia i kruszenia lodu, ale nie musi to być nic więcej niż zwykłe gniazdko w pobliżu. Jeśli event jest w plenerze bez zasilania, bierzemy agregat albo sprzęt na baterii – trzeba nas tylko uprzedzić wcześniej. Wodę i lód najczęściej dowozimy sami albo dogadujemy z obsługą obiektu, więc brak kranu przy barze nie jest problemem.
Tak. Karta bez alkoholu dawno przestała być kompromisem. Mocktaile, bezalkoholowy gin czy whisky, lemoniady i napoje na bazie kawy albo matchy potrafią wypełnić całe menu. Taki bar sprawdza się na eventach firmowych w godzinach pracy, na imprezach rodzinnych z dziećmi i wszędzie tam, gdzie alkohol nie jest mile widziany.
Nie ma jednej stawki, bo cena zależy od kilku rzeczy: liczby gości, długości obsługi, menu, liczby barmanów i tego, czy w programie jest pokaz albo drinki z logo. Inaczej wycenia się kameralne urodziny, inaczej wesele na dwieście osób czy stoisko targowe na trzy dni. Najprościej opisać swój event i poprosić o wycenę dopasowaną do programu, niż sugerować się gotowym cennikiem.